Case study · WordPress · AI · Poezja
N7poet.bizgate.eu: Trzecia strona i debiut AI w poezji
Gdy moja córka Nicole zaczęła więcej pisać, jej wiersze zalegały w szufladzie – a raczej w plikach na komputerze. Byłem świeżo po stworzeniu dwóch pierwszych stron w WordPressie (blogu shen-ti.pl/poczytaj i strony dla stowarzyszenia) i szukałem kolejnego projektu, który pozwoliłby mi szlifować warsztat webmastera. Tak narodził się pomysł na N7poet.bizgate.eu – przestrzeń w sieci dedykowaną wyłącznie poezji Nicole. Strona miała być nieskomplikowana: miejsce, gdzie wiersze są ładnie wyświetlane, bez rozpraszaczy, a jednocześnie poligon doświadczalny dla moich rosnących umiejętności w WordPressie i – jak się potem okazało – pierwszych eksperymentów ze sztuczną inteligencją.
WordPress po raz trzeci – co już umiałem, a czego się uczyłem?
Ten projekt powstawał w zupełnie innych okolicznościach niż moja pierwsza strona. Po dwóch wdrożeniach miałem już całkiem pokaźny portfel sprawdzonych wtyczek i wypracowanych metod pracy. Wiedziałem, które narzędzia do cache'owania działają stabilnie (LiteSpeed Cache), jak unikać konfliktów między rozszerzeniami i jak skonfigurować hosting, by nie przysparzał kłopotów. Jednocześnie N7poet był okazją do testowania rzeczy nowych – chciałem dać sobie więcej swobody w eksperymentowaniu z układem strony i zobaczyć, ile mogę osiągnąć bez skupiania się na SEO. To była decyzja celowa: tym razem liczył się sam proces twórczy i próba połączenia poezji z AI.
Techniczna realizacja krok po kroku
Od strony technicznej strona N7poet.bizgate.eu to klasyczny WordPress na niedrogim hostingu współdzielonym. Wybrałem lekki motyw, który nie narzucał zbędnych fajerwerków, i dobrałem tylko niezbędne wtyczki: do formularza kontaktowego, lekkiego edytora i przede wszystkim LiteSpeed Cache. Ponieważ strona miała bardzo mało zapytań do bazy danych (proste treści statyczne), nie było potrzeby uruchamiania Redis – wystarczyło podstawowe cache'owanie na poziomie serwera. Wszystko postawiłem w jeden wieczór, a struktura była tak prosta, że nawet osoba nietechniczna mogłaby nią zarządzać. Brak wtyczek SEO-owych (żadnego Yoast ani Rank Math) był celowym krokiem – chciałem sprawdzić, jak witryna poradzi sobie bez optymalizacji pod wyszukiwarki, a uwagę skupić na czymś, co w tamtym momencie było dla mnie zupełną nowością: analizie treści przez sztuczną inteligencję.
Sztuczna inteligencja czyta wiersze – eksperyment, który mnie zaskoczył
Wiersze Nicole nie były długie, ale często niosły głęboki, metaforyczny przekaz. Wpadłem na pomysł, by skopiować tekst utworu i wkleić go do okna chatu z modelem językowym (dokładnie pamiętam, że było to w pierwszych miesiącach 2024 roku). Nie oczekiwałem wiele – ot, może jakiejś szkolnej analizy. Tymczasem AI w ułamku sekundy wygenerowała interpretację, która nie tylko poprawnie odczytała tematykę (np. przemijanie, tęsknotę za domem), ale też wskazała środki stylistyczne i nastrój. Co więcej, model nie znał żadnego kontekstu – ani innych wierszy Nicole, ani nawet tego, kim jest autorka – a mimo to jego interpretacja była zaskakująco spójna i pozbawiona typowych dla maszyn błędów. To był moment, w którym dotarło do mnie, jak potężne narzędzie zyskujemy, potrafiące rozumieć niuanse ludzkiego języka.
Dzisiaj tamto doświadczenie przekładam bezpośrednio na biznes: pokazuję menedżerom i marketingowcom, że AI nie tylko „pisze”, ale też czyta i rozumie – na przykład potrafi analizować dokumenty i tworzyć strategie komunikacji. Właśnie tę umiejętność ćwiczę z uczestnikami na szkoleniach takich jak AI dla marketingu, HR i operacji — ChatGPT w praktyce czy AI i marketing — Kampanie, content, SEO i analityka w praktyce.
Czego AI nie wie, a jednak wie? – refleksja nad rozumieniem poezji przez maszynę
Oczywiście AI nie przeżywa emocji ani nie ma poetyckiego „ja”. Mimo to osiąga efekt, który dla odbiorcy jest nieodróżnialny od rozumienia. Dzieje się tak dlatego, że modele językowe trenowane są na gigantycznych zbiorach tekstów i doskonale wychwytują wzorce znaczeniowe. W interpretacji wiersza o zachodzie słońca AI potrafiła powiązać obraz z motywem przemijania nie dlatego, że czuje smutek, ale dlatego, że miliony podobnych zestawień widziała wcześniej w danych. Ta precyzja wciąż mnie zadziwia – i właśnie z tego powodu tak chętnie dzielę się z innymi tym, jak LLM-y działają w praktyce.
SEO? Nie tym razem – dlaczego celowo pominąłem optymalizację
Podczas budowy N7poet.bizgate.eu świadomie nie instalowałem żadnych wtyczek do pozycjonowania i nie edytowałem meta tagów. Powód był prosty: chciałem zobaczyć, czy strona w ogóle pojawi się w wynikach wyszukiwania bez dodatkowych działań, a także zaoszczędzić czas na naukę czystego WordPressa. Efekt? Strona oczywiście nie świeci w topkach Google, ale dla nas – jako rodzinny projekt – to nie miało znaczenia. Dziś, gdybym podchodził do tego samego zadania, z pewnością wykorzystałbym AI do wygenerowania zoptymalizowanych nagłówków i opisów – o tym właśnie opowiadam na moich zajęciach z marketingu wspomaganego sztuczną inteligencją.
Czego ta strona nauczyła mnie o ewolucji twórcy stron?
N7poet.bizgate.eu stanowi wyraźny punkt na mojej ścieżce od początkującego użytkownika WordPressa do trenera AI i architekta rozwiązań dedykowanych. Była to pierwsza strona, przy której celowo zostawiłem na boku SEO, a w zamian postawiłem na eksperyment z AI – jeszcze zanim zacząłem regularnie używać modeli językowych w developmentie (jak w projekcie Gabito). Dzięki tej realizacji utwierdziłem się w przekonaniu, że AI znakomicie radzi sobie z analizą i interpretacją tekstu – i że można na tym budować poważne przewagi biznesowe.
Podsumowanie – debiut AI w rodzinnej twórczości
N7poet.bizgate.eu to dla mnie coś więcej niż trzecia strona w WordPressie – to symboliczne połączenie rodzinnej pasji z nową technologią. Po raz pierwszy zobaczyłem, jak sztuczna inteligencja może wnikać w warstwę emocjonalną tekstu i dostarczać interpretacji, które wcześniej wymagałyby ludzkiej wrażliwości (i wielu godzin lektury). Ten projekt utwierdził mnie w przekonaniu, że AI zmieni nie tylko marketing czy programowanie, ale także sposób, w jaki obcujemy z literaturą. A dla tych, którzy chcą pójść dalej – łączę tę historię z praktyczną nauką na moich szkoleniach.
FAQ
Najczęściej zadawane pytania
Czy AI pisała wiersze zamieszczone na stronie?
Nie. Wszystkie utwory są autorstwa Nicole Gajek. Sztuczna inteligencja jedynie analizowała i interpretowała gotowe teksty, nigdy nie generowała nowych wersów ani nie była współautorką.
Jakie konkretne wtyczki zostały użyte?
Trzon stanowiły: LiteSpeed Cache (do przyspieszenia strony), prosty formularz kontaktowy oraz lekki edytor bloków Gutenberg. Nie stosowałem Yoast SEO, Rank Math ani innych narzędzi do optymalizacji.
Czy można skorzystać z AI do pisania własnej poezji?
Technicznie tak – modele językowe potrafią generować teksty poetyckie na zadany temat. Jednak w przypadku N7poet celem było tylko wsparcie interpretacyjne. Poezja wciąż pozostała domeną człowieka.
Czy strona N7poet.bizgate.eu jest nadal aktywna?
Tak, strona istnieje i można na niej znaleźć zbiór wierszy Nicole. Stanowi ciche świadectwo mojego pierwszego kontaktu AI z poezją.
Autor
O autorze
Chcesz podobny projekt?
Porozmawiajmy o Twojej stronie
WordPress, landing page lub system dedykowany — pomogę uniknąć błędów, które sam popełniłem na początku.